Haha rozwalają mnie te zdjęcia! Ale sobie poprawiam humor więc się podobają. Ta pogoda jest piękna, może dziś także sesyjka? Martyna <3
niedziela, 18 marca 2012
Bubel ! ♥
Ale zajebisty weekend muszę przyznać. Alek wpadł, wczoraj dworek. Udany, udany. Amadi i Martyna także byli. Dziś powtórka, huhuh wybornie, wybornie. Udałam się na sesję z Martyną. Muszę przyznać że zdjęcia udane. Potem zaczęłyśmy się straszyć w lesie ale ok. Lepiej nie wnikać. Dziś Alek już jedzie. Za tydz. znowu wpadnie tak więc będzie jeszcze lepiej. Postaramy się by bubel też był. Nowy pseudonim dla Martyny, jak coś. Jeszcze jedno ma, ale pisać nie będę bo się obrazi. Chyba pojadę na kolonie. Ale raczej z Martyną, bo mnie namówiła że fajniejsze miejsce i w ogóle. Z Olą, Mileną i Kasią pojadę za rok, do Hiszpanii. Więc nie mają prawa się obrażać. Z Martyną jeszcze wakacji nie spędziłam więc myślę że będzie fajnie. Alek i Amadeusz możliwe że też pojadą! Jeśli tak to to by były najlepsze wakacje! Dlatego że, tu Anglia, Salomea i Serafin, potem kolonie - Alek, Amadi i Bubel, no i potem u taty we Wrocławiu to też zajebiście. No i reszta dni w domu, z przyjaciółmi. Wakacje 2011 r. też były zajebiste... Ale to przeszłość. Te będą lepsze, tak myślę. Zaraz na dworek, więc już kończę pisanko, ale za to foty z sesji : a i za jakość przepraszam, jak jakieś nie porozumienia to do Martyny, ona jest autorką tych zdjęć:D
piątek, 16 marca 2012
Uwaga do kolekcji .
Zacznę od tego iż wczoraj zarobiłam dwie uwagi i dziś znowu <ok> . Jedna była przez pączka. Bo to on przyniósł soczek z obiadu, rzucił we mnie, potem Adam to samo, ja mu się chciałam odwdzięczyć i go goniłam, w kocu znaleźliśmy się na pierwszym piętrze i zamachnęłam się, on się schylił i pięknie walnęło w podłogę. Okej, wszystko było z soczka ale pomińmy to. Potem szli chłopcy z szóstej B, i Adam im powiedział że to ja -,- a tak na prawdę to razem powinniśmy ponieść karę:D . Zośka zdrowieje, huhuh. W poniedziałek już będzie! A Staszczyk mnie dziś zbulwersował, najpierw mi gada że fajnie zgnoił Pauline po angielsku, to ja się go grzecznie pytam jak, a on nie powiem ci. WTF?! A ja już taka ciekawa. Odwdzięczę mu się gulaszem. Dziwoki dziś dostała branzoletkę od Kapy. To taki prezent. Miał nikt nie wiedzieć a wiedzą wszyscy, okej... Dziś był i sprawdzian, i kartkówa z maty. Dwója będzie. Z historii pisałam, Milencia i Nika mi pomagały więc czwórka na pewno. Z angielskiego mi najlepiej idzie. Mam się czym chwalić. Same czwórki i piątki, fuck yeah. Radek jest na prawdę tępy. Miał zrobione zadanie w książce. Już dawno było zrobione, a on miał je tylko przeczytać. I pół godziny to robił, a i tak źle. Ja nie ogarniam jak on nie ogarnia ogarniającego angielskiego. Dziś było cudnie, najlepiej na ostatniej lekcji z Ewą. Miałyśmy fazy haha. Zajebiście było. Albo z Mileną "zajebista patologia". Hmm nasza klasa. Powrót był ok, z Wiktorią szłyśmy razem tylko przez pięć minut a śmiałyśmy się jak idiotki. Haha na wspomnienia nam się wzięło, ta.. Fajnie, fajnie. Dziś Alek wbija, jutro na dwór z Olką, potem wracam do ekipy a w niedzielę to się zobaczy. Chyba z Wiką wyjdę bo chciała. Tak jakoś. Muszę z nią szczerze porozmawiać. Może jej w końcu przemówię do rozumu. Jak na razie to żegnam.
wtorek, 13 marca 2012
ZA TYŁEK :3
Okej, zacznę od tej czterodniowej. Ja chcę być na pewno z Zośką, Milcią i Nikolą. Lecz Nika nie chce z Zośką. Więc mamy problem <ok>. Miała być trójka, ale na szczęście się problem rozwiązał bo myślałyśmy że Zosia to jednak... Przejdźmy dalej: Radek mnie non stop gwałci. Ale zostawię to bez komentarza. Zosia dalej ma focha, nie dziwie się. Ale tak samo byłam na nią zła. Bo ej, bez jaj. To była przesada. Jak Martynki nie ma to ja i Milcia najlepsze przyjaciółki od niej. A jak Martyna wyzdrowiała to nas od razu ma w dupie. Więc okej. Zobaczymy jutro jak to wyniknie bo muszę jeszcze pogadać z Zosią. Bo dziś po wuefie nie było okazji, niestety. Nie wiem co o tym myśleć. Mam tego dość. Dziś po prostu to we mnie "pękło". Najgorsze było to że nie wiedziałam o tym jak Zośka zareaguje na tą wiadomość o cztero. No i źle zareagowała. Foszek ;x . Jejku, na prawdę byłam pewna że Zosia ma nas w dupie i w ogóle, i będzie szczęśliwa z tej sprawy, a tu.. Nie wiedziałam o tym. Jestem tak na siebie zła.. Zośka wybacz mi, proszę. Zależy mi na Tobie, bo jedynie z Tobą to mam niezapomniane "fazy". Kocham Cię ;* . Jutro sks, huhuh. Milena zacznie chodzić, mmm ale jej nie będzie. Więc pójdę sama z Martą. Chyba że Kasia nie zapomni to ona też będzie nam towarzyszyć. Z kimś raźniej. Staszczyk mi wmawia że mam romans z Nikolą. No chyba nie, Nika jest moją żonką. Tak więc ja prowadzę romans z Zosią. Mylisz się Piotrusiu. Dziś czytałam "notes rozmów" Sabatki. I jestem zdziwiona bo tam pisało: No ja nie wiem jak można zarywać do chłopców żeby być fajnym... Okej, tu chodzi o mnie. Że niby ja;o . Zostawię to bez komentarza, bo Sabatka sama tego nie pamięta. Bo to było w tamtym roku. Ale nie ważne, zła nie jestem bo na nią się nie da <3 . Anecia ma zajebistą kurtkę, że jak założy kaptur to może się zapiąć do końca. Hahaha ona jest taka słodka wtedy mmm, hahaha. Polew mamy wraz z Martynką. Oo właśnie Poka. Kłamie wciąż. Ale jutro się wszystko wyjaśni. Tak myślę. Zobaczy się.
niedziela, 11 marca 2012
Moje serce.
Hej. Akurat moi "kochani" bracia się kłócą o jakieś gry. Pozdro. Piszę z Ewą. Jej opisy na gg mnie przerażają <ok>. Chociaż często mówią prawdę. Ale i tak są straszne. Sarkazmu nie użyłam. Wraz z Ewką się zastanawiałyśmy czy przestać grać w kosza. Bo nam nie idzie. My tak uważamy, niby reszta mówi że fajnie i wgl, ale ja i Ew. uważamy inaczej. Ale postanowiłyśmy tego 'nie rzucać' bo to lubimy. "Życie jest za krótkie aby rezygnować z przyjemności". Tak więc zostajemy przy tym co robimy. Ok ok, mecz za nie długo. Nie wiem gdzie, nie wiem z kim, i nie znam dokładnej daty. Następnym razem będę słuchać p. Paszek. Mama miała mi kupić te zajebiste buty do gry w kosza. Niestety nie dostanę ich zarobiłam trzy następne jedynki z pola. Tak więc lipa. Ale na szczęście jest jeszcze babcia, tak więc może coś załatwię. Dziś Alek już wraca do siebie. Wii, w końcu spokój. Choć mój brat za każdym razem się zaraża głupotą Alka tak więc nie wiem czy to możliwe żebym resztę niedzieli spędziła w spokoju. Martyna nadal w Żorach, więc się dziś pouczę. Jeśli szybciej nie wróci. Bo przy niej to nie możliwe. Znaczy i tak nigdy się nie uczę, nawet jak jej nie ma ale.. Jakoś dziś mam na to ochotę. Bo nie ogarniam tych słówek z angielskiego tak więc muszę się tego nauczyć, bo we wtorek jest z tego kartkówka. A na angielskim mi zależy, więc zbieram same czwórki i piątki. Co do tego drugiego to próbuję. Idzie całkiem, całkiem. Chyba gimnazjum już zacznę w Anglii. To nie pewne ale możliwe. 50% na 50%. Więc gówno wiem. Właśnie słucham Mariki , moje serce. Jak ja kocham tą piosenkę. Za nie długo remont. Huhuh, w końcu własny pokój! Mama już dawno miała mi go zrobić ale dzięki ocenom to nie możliwe. Faka dla szkoły i jebanego kryterium oceniania. Bo ja umiem wszystko tylko oni nie rozumieją. Mam inny tok po prostu. Ostatnio często mi się nudzi na kompie. Tak samo założenie tego bloga był powód : nuda. Ok ok, słuchanie muzyki też nic nie daje. Wika już do 3 tygodni ma ten sam opis na gg. "2 -,-" . Okej, nwm o co w tym chodzi ale się dowiem. Albo chodzi że dostała dwójkę, albo chodzi o to że dostała dwie dwójki. Haha, nie mam pojęcia. I wkurza mnie to że nie ogarniam. Przeglądam besty. Wszystko takie stare. Wtf? Chyba nie tylko mnie brak weny. ŻAL?! Podoba mi się tylko jedna piosenka Mariki. A jeszcze nie dawno ich było więcej. No trudno. O, Zośka jej podobno słucha cztery lata. To czemu Marika ma tak mało piosenek? Przez cztery lata tyle ich nagrać. To ja więcej wymyślam. Nawet scenariusze rozmów, do których nigdy nie dojdzie. Ale to lubię. Może będę kiedyś reżyserem huhuh. To nie możliwe, ale proszę mi nie psuć dobrego humoru. Przesłuchuję jej piosenki i nuda. Jakaś "mówisz i masz". Tam jakiś pedał śpiewa. Ale nawet fajne. NAWET. Spadam z kompa na tv. Nie wiem o której się wezmę za te lekcje ale zrobię to. W końcu..
sobota, 10 marca 2012
Fly away . < 3
Elo. Dziś byłam w Rybniku, tak jak przewidziałam to tydzień temu. A więc kupiłam sobie czerwone trampki oraz skejty. Tak więc buty 'zaliczone'. Na ciuchy pojadę z Martą. Prosiła, błagała - odmawiać nie potrafię. Hmm, Kasia na skype, więc zaraz będę skajpajować. Pisałam z Ewką. Coś mi pieprzyła o synku jej brata, i że go uczy chodzić czy coś. Tak więc smutno mi się zrobiło bo mi przypomniała jak ja uczyłam chodzić Alexa ♥ . Niestety zobaczę go dopiero w wakacje, jak pojadę do Anglii. Sorry, polecę. Staszczyk mnie oskarża że to ja go zaczepiam na fejsie. Nie prawda, ja mu tylko oddaję. Oszust jeden. Ale go lubię. A najbardziej lubię jak się bulwersuje za to że go za mocno zgulaszowałam. Haha, nie zapomnę tych lekcji w 6b. Sałatka wtedy była lepsza. Ona przy innych jest taka... Egoistyczna i hmm, wulgarna? Hahaha nie wiem jak to opisać. Ale cię kocham, Wikuś. I kefir you, i sałata you, i gulasz you. Wena, yhm. Fajnie było. Nie żałuję że nie jechałam wtedy do kina. W ogóle to wolę osobno, np. z Olą, Radkiem i Pączim, a nie z całą klasą. Po prostu. Ok ok, jutro znów miasto. Pewna nie jestem ale chyba tak. Bo Alek jutro już nas żegna. Wii. W końcu. Nie lubię moich braci. Martyny nie ma tak więc dzionek bez niej. Źle. Zauleżniłam się od ciebie, mała. Choć te nasze ciągłe kłótnie mnie dobijają. Już wiem czemu ta różnica wieku jest taka widoczna w przyjaźni. Ale pamiętasz : damy radę. Głupie jesteśmy. Ale cię kocham. Trochę.. Joke. Na zdjęciu z nią. Wiem że okropne, no ale jebie mnie to. Ważne z kim i tyle. Dziękuję za uwagę.
piątek, 9 marca 2012
Mówisz i masz.
Rozmawiałam z Zosią. Bez Mileny bo jechała do "lekarza" hahahaha. Ok, jest już dobrze. W końcu to jakoś roztrzygnęłyśmy. Teraz tylko Liszka. Zobaczymy jak to będzie, ale z Martyną CHYBA się dobrze zrozumiałyśmy. A Sałatka zapomniała mi powiedzieć w kim się buja. Wydała tylko Arka. Kocham twoje głupie pomysły, mała ;* . Z Monią je w końcu zbliżyłam do siebie. Kiedyś były najlepszymi przyjaciółkami ale jakoś ich drogi się rozeszły. Naprawiłam to. Zmieniam się w dobrą osobę <ok> . Staszczyk takiego pięknego dwu sekundowego bulwersa dostał. Bo go za mocno kopłam <lol2>. Nowa para się szykuje, Piotrek i Zosia. Znaczy oby dwoje się sprzeczają ale ja i tak uważam że pasują do siebie i w ogóle. No no no. Alek u nas, więc jest git. Jutro szoping, jednak z mamą <lol2> . Bo Pączi jechał w Środę SAM a sama z Radziem nie pojadę. Raaadek, no właśnie... Niby jest już dobrze, ale wolę się nie nastawiać. I tak on to zaraz znów spierdoli. Jak zwykle. Jak jest już zajebiście, to znowu ma jakieś humory. Ale nie umiem się długo na niego gniewać. Wkurwiający jest niestety. Ale go lofciam hahahahahahahaha. Nie no, spoko jest. Ale te jego pomysły są czasem przerażające. Pączuś dziś nie umiał się wymigać od tego jego wczorajszej 'afery'. Haha on jest zajebisty hahaha! Z Ewką też jest ok. Dziś w szkole zawitała u nas Ania ;o Czyli nie fajnie. Następna dwójka do zeszytu. Z polskiego. I druga za odpowiedź. Nic nie wiedziałam. Ale za to z angielskiego mi dobrze idzie. Wręcz zajebiście, czwórki i piątki. Więc jest ok. W końcu teraz mi będzie tylko angielski potrzebny. Wnikać nie będę. Na razie nic nie jest pewne, a nie chcę zapeszać. Za jakość zdjęcia przepraszam. Telefonem Agaty, u której sesja była robiona. Oj tak tęsknię za Tobą kochanie! Odwiedzę was w Norwegii. I Bartka oczywiście ;*
czwartek, 8 marca 2012
Pragnę wakacji.
Jednak w sobotę jadę do Rybca, ale szoping odbędzie się niestety z mamą. Pączek nas opuścił i pojechał SAM, dziś. Ok, w szkole dobrze. Radek, czemu ty raz jesteś zajebiście wkurwiający a raz zajebiście fajny/miły? Ogarnij się ziom, bo wszyscy mamy tego dość. A wgl sam sobie wszystko niszczysz. Dziś znów rozmawiałam z Wiką, już chyba 11323123299 raz. Nie wiem czy ta rozmowa coś dała, ale myślę że tak. Jeśli dalej to do cb nie dotarło to już twój problem, Wiki. Następne kłamstwa. No pozdro dla cb. Sama dziś powiedziałaś na polskim, jak było zdanie na tablicy: "Trudno wybaczać" . Więc zrozum NAS że tak po prostu tego nie zapomnimy. Za dużo tego wszystkiego. Milcia rozmawiała z Martyną. Zakończyła to. Następna osoba która chorobliwie kłamie. Jeszcze plus Liszka , no tak. A co do Zośki to nwm. Wracaj do szkoły to ogarniemy sytuację, mała. Bo chyba nie chcesz aby się to skończyło tak, jak z liszunią. Miałam iść na dworek z Olką, lecz mam w 3 dupy zadania. Tak więc dziś spędzę resztę dnia z książkami. Okej, dostałam drugą piątkę z maty, na te półrocze. Tak więc moje teraźniejsze oceny to: 5,2,2,2,1,5- . Damy radę do sprawdzianu. Dziś Kamińska mi notes ukradła na macie, bo pisałam w nim z Olą. Pizda jedna zwróciła mi dopiero pod koniec lekcji. No i kaj rozum?! Nie stać jej na zeszyt A6. Mam cztery zaległe prace z matmy, tak więc tydzień z leci mi ciężko. Nie tak to sobie wyobrażałam <ok> . Jutro brat nie idzie do szkoły, więc popołudniu jak wróci z lekarza to wbija po Alka. Więc weekendzik z braciszkami - pozdło. Pomijając sobotę, bo spędzę ją z mamą, w Rybcu. Po buty tylko więc przeżyję. Na ciuchy jadę do Żor, z Martą, Klaudią i Justyną. Więc będzie fajnie, tak myślę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















